poniedziałek, 21 stycznia 2013

Moje sposoby olejowania włosów.

Wierzę, że olejowanie to jeden z najważniejszych zabiegów poprawiających kondycję włosa. Jestem pewna, że moje włosy uwielbiają olejki. 

Olejuję włosy z reguły dwa razy w tygodniu. Wiem, że brzmi to tak, jakbym dwa razy w tygodniu poświęcała duuużo czasu na ten zabieg. W rzeczywistości to tylko moment.   

Dwie ważne informacje:
- nakładam łyżkę stołową oleju na włosy i skórę głowy. Jeśli nakładam olej tylko na włosy, jest to mniej więcej łyżeczka do herbaty
- zazwyczaj olejuję włosy na 5 godzin. Raz na jakiś czas na całą noc, a czasami tylko na godzinę. To wszystko zależy od mojego rozkładu dnia

Dziś chciałabym opisać moje wypróbowane sposoby nakładania olejków na włosy i jak każdy z nich się sprawdził na mojej głowie.




     1. Na sucho                                                                                                            


- rękami: 
Mój ulubiony sposób, najczęściej właśnie tak nakładam oleje na włosy. Rozcieram kilka kropel w rękach i przeczesuję dłońmi włosy, i tak kilka razy. Trwa to dosłownie kilka sekund, nie wykorzystuję żadnych dodatkowych 'przyrządów'. Włosy zaplatam w warkocz, albo robię koczek przypięty ślimaczkami. W takiej fryzurze zupełnie nie widać, że mam olej na włosach ;)) nie raz w takich włosach wychodziłam z domu.

- psikaczem :
Olej wlewam do butelki z atomizerem i psikam na suche włosy. Całkiem fajny sposób, można równomiernie naolejować włosy. Często dzieliłam włosy na trzy części, najpierw spryskiwałam te od spodu, potem środkową część no i wierzchnią. Takim psikadłem łatwo też nanieść olej na skórę głowy.

     2. Na mokro                                                                                                                


Głównie na początku mojego włosomaniactwa nakładałam oleje na mokre, umyte włosy. Czasem rękami, czasem za pomocą butelki z atomizerem. Przez to często nakładałam zbyt dużą ilośc oleju. Ta metoda nie jest dla mnie najlepsza. Po zmyciu olejów włosy szybko mi się przetłuszczały, robiły nieświeże, nie błyszczały, były bez życia. Kilka razy nakładałam też na zwilżone wodą włosy, bez wcześniejszego mycia. Efekty niestety podobne.

     3. Mieszanka wody i oleju (rosołek)                                                                          


Do miski z wodą wlewałam łyżkę oleju. Moczyłam w tej miksturze włosy, osuszałam ręcznikiem i zostawiałam do wyschnięcia. Kolejna metoda, która się u mnie nie sprawdziła. Kiedy te naolejowane włosy wyschnęły, wyglądały okropnie. Spuszone, ciągnące się, gumowe. Podchodziłam do tego sposobu kilka razy, ale już więcej nie będę. Zajmuje sporo czasu, a efekty mnie nie zachwycają. Jeśli się nie mylę, bo olejuję włosy już dwa lata, ten sposób pochodzi z bloga BlondHairCare.

     4. Olej jako dodatek do maski.                                                                                 

To kolejny sposób, którego często używam. Jeśli przypomnę sobie, że w tym tygodniu moje włosy nie miały bliskiego kontaktu z olejami, nakładam na nie porcję maski do włosów (np. Biovax do włosów blond, odżywkę Natur Vital) z odrobiną olejku ( pół łyżeczki do herbaty) na mniej więcej pół godziny. Na głowę nakładam foliowy czepek i biorę gorący prysznic. Bardzo lubię ten sposób. Moje włosy są po takiej miksturze nawilżone, dociążone, sypkie i błyszczące.

      5. Maska 7 olei L'Orient                                                                                           

Sposób podobny do nr 4. tylko do tej maski nie dodaję już innego olejku. Jeśli przypomnę sobie, że już dawno nie olejowałam włosów, nakładam tę maskę na  włosy i skórę głowy, na to czepek i tak chodzę mniej więcej pół godziny. Używam jej od 4 miesięcy, na samym początku raz w tygodniu, teraz raz na dwa tygodnie i moja miłość nie wygasła. Maska jest bardzo wydajna i na prawdę super nawilża. Pisałam o niej więcej tu <klik>

     6. Na hydrolat                                                                                                          

Nie wiem co mnie podkusiło, żeby wypróbować taki sposób olejowania włosów, przecież olejowanie na mokro się u mnie nie sprawdza. 

Suche włosy spsikałam hydrolatem różanym (tylko kilka psiknięć, żeby było wilgotne, nie mokre) i na to nałożyłam olej jak zawsze (tak jak w sposobie pierwszym, olejowanie na sucho). Efekty jak dla mnie zdumiewające. Widocznie moje włosy lubią hydrolat różany:))

     7. Na odżywkę                                                                                                          


Próbowałam kilkakrotnie. Raz na suche, raz na mokre włosy nałożyłam odżywkę, a na odżywkę olej. Trzymałam pod czepkiem, bo bałam się, że odżywka zaschnie i zrobi skorupę. Jakoś ten sposób mnie ani nie zachwycił, ani nie przeraził. Ot, nic szczególnego na moich włosach, więc już tego nie zrobię. 


Mój zbiór olejów na dzień dzisiejszy. 
1. Olej z pestek moreli
2. Olej lniany
3. Hipp oliwka dla dzieci - jak widać już się kończy
4. Alterra mieszanka olejków - czeka na swoją kolej
5. Olej rycynowy
6. Olej makadamia - świetnie mi służy
7. Olej arganowy - jeden z tych najjjj
8. Olej z płatków róży damasceńskiej <klik>
9. Olej z dzikiej róży <kilk>

Podsumowując, najczęściej olejuję włosy na sucho, potem zaplatam warkocz i tak sobie śmigam ;)) wychodzę z domu, nikogo nie straszę czepkiem na głowie. 

Jestem ciekawa, czy znacie jeszcze jakieś metody olejowania? I która z metod jest dla Was najlepsza?

61 komentarzy:

  1. Muszę spróbować ten sposób z dodawaniem oleju do odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię ten sposób :)) polecam

      Usuń
  2. zazwyczaj olejuję na sucho, ale spróbuję z hydrolatem :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na sucho jest najfajniej. Najszybciej i nie wygladam po naolejowaniu jakbym wsadziła głowy do wiadra z olejem :))

      Usuń
  3. Zaopatrzyłam się niedawno w swój pierwszy olejek do włosów, i chyba oprócz sposobu na sucho, wykorzystam Twój pomysł na dodanie olejku do maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) mam nadzieję, że Ci się spodoba :))

      Usuń
  4. Lubię olejowanie na sucho, czasem na godzinę-dwie, a czasem nawet na całą noc :)
    Moje włosy lubią olej kokosowy ale w kolejce czeka Alterra, a arganowy ciągle kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie arganowy świetnie się sprawdził, ale rzadziej używam go do włosów, częsciej do twarzy :))

      Usuń
  5. olej do odżywki? pierwsze słyszę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię olej dodawać do masek :) Ale najczęściej i tak na sucho nakładam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bo tak najwygodniej i najszybciej :))

      Usuń
  7. u mnie też najczęściej stosowaną metodą jest na sucho :) choć próbowałam na Jantara i było też dobrze. spróbuję jeszcze na sok aloesowy, może taka "bomba" nawilżenia im nie zaszkodzi :)
    choć u mnie najlepiej spisuje się olejowanie na godzinę - dwie, po całej nocy włosy są już obciążone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na całą noc nakładam rzadko, z reguły nie mam czasu zmywać rano :))

      Usuń
  8. Ja mieszam olej z wodą, potrząsam i spryskuje taką mieszanką włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie moje włosy nie lubią połączenia oleju z woda, nie wiem czemu.

      Usuń
    2. Moje też nie xd choć dziś olejowałam w misce xd

      Usuń
    3. O jaka masakra -.-
      Dałam troszkę oleju do ciepłej wody to fakt ale kurde...;x
      Zmyłam dwukrotnie Facetelle S i nałożyłam odżywkę Syoss repair i tragedia potem jedwab GR z kremem Anida.

      Włosy tłuste masakrycznie ;/ albo za dużo nałożyłam,albo źle zmyłam,albo nie wiem...
      A teraz nawet nie mam możliwości umycia ich ponownie ;x a idę dziś na koncert.... super;/

      Usuń
  9. Nie próbowałam jeszcze wersji z hydrolatem:) Muszę spróbować, skoro piszesz, że taka metoda przynosi u Ciebie świetne rezultaty:) Ja korzystam z różnych metod, ale zazwyczaj nakładam olej na suche włosy przy pomocy dłoni. Zajmuje to dosłownie chwilę;)

    Muszę spróbować wersji z atomizer, takie rozpylanie to świetna sprawa, bo nie muszę potem domywać rąk z resztek oleju;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie się sprawdziło :))

      Usuń
  10. ja w sumie robie tylko na sucho, pierwszym Twoim sposobem. Jakoś mi najwygodniej i nie próbowałam inaczej:P

    OdpowiedzUsuń
  11. 1 łyżeczka do herbaty? Mnie wystarczyłoby na 1 pasmo ;P Ja nakładam aż 6 łyżek stołowych na włosy, potem mam często za dużo oleju. Jak wezmę mniej to nie dam rady pokryć całych włosów. Ciężko jest mi wymierzyć odpowiednią ilość ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, to sporo! ja gdy nałożę za dużo mam obciążone i takie bez życia. czasem wolę nałożyć za mało niż za dużo :))

      Usuń
  12. Ja ostatnio olejuję na psikacz z żelu aloesowego. Już po samym psikaczu włosy są cudowne hehe. Na skalp używam olejku łopianowego zmieszanego z rycynowym, a na długość różnie - Vatikę kokosową, migdałową lub inne olejki. Ogólnie na wszystko wychodzi mi ok. 2-3 łyżek stołowych oleju. Mam bardzo wysokoporowate włosy, suche, kręcone, puszące się, które dosłownie wypijają olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować z tym aloesem :)

      Usuń
  13. ja najbardziej lubię nakładać na mokro i na odżywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u każdego sprawdza się coś innego :))

      Usuń
  14. Ciekawe sposoby, muszę wypróbować. Ja zawsze daję za dużo oleju i potem ciężko zmyć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego wolę nałożyć za mało oleju niz za duzo :))

      Usuń
  15. Ja obecnie oliwkę z HIPP wcieram w swój ciążowy brzuszek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ją lubię, mam nadzieje, że u Ciebie tez się sprawdzi :))

      Usuń
  16. Może zrobię kolejne podejście do olejowania... korzysci z tym zwiazane są dla mnie cudowne, ale jakoś mi nie wychodzi i włosy wyglądają źle po olejach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dajesz za dużo? ja tak robiłam na początku, teraz daję tylko lyżkę oleju :))

      Usuń
    2. Ja też zawsze nakładam za dużo ;/ ech a potem są tłuste ;/

      Usuń
  17. ale masz piekne wlosy,,, az ci zazdroszcze... co do olejowania nie znam zadnego sposobu choc slyszalam o olejku rycynowym ze do rzes sie stosuje i rzesy sie robia gestsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wpływ olejku rycynowego na rzęsy jest zdumiewający :))

      Usuń
  18. A maske z dodatkiem oleju splukukesz woda czy myjesz szamponem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myję szamponem, każdą maskę zmywam szamponem inaczej obciążyła by mi włosy :)

      Usuń
  19. ja przeważnie olejuje włosy na noc, nakładam na nie turban i rano wszystko zmywam szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też czasem tak robię, najczęściej nakładam na kilka godzin :)

      Usuń
  20. mi również olejowanie na mokro nie służy, gdy mam mokre włosy to jakoś ciężko mi się dostać pod wierzchnią warstwę, włosy się lepią do rąk w oleju i tylko kołtunią i ciągną.
    Najlepiej na sucho albo jako dodatek do maski :) niezawodne sposoby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam :))

      Usuń
    2. Ja po olejowaniu na mokro(w misce) też tak uważam

      Usuń
  21. u mnie zdecydowanie sprawdza się tylko metoda na sucho:-) ale ja na jednej łyżce oleju bym nie pociągnęła , przy moich włosiskach są to zazwyczaj 3 łyżki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie trzy to zdecydowanie za dużo :) ale jak wiadomo u każdego sprawdza się coś innego :))

      Usuń
  22. Właśnie kupiłam wodę różaną Dabur i szperam jakby ją rozsądnie sporzytkować - popsikam kłaczki, może u mnie też się sprawdzi :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie najlepiej na twarzy:) kupiłam sobie właśnie tej firmy dwa dni temu, ale na razie stoi nieużywana :)

      Usuń
  23. Dopiero zaczynam przygodę z olejowaniem i nieśmiało stawiam kolejne kroki ale taki post bardzo mi pomógł ;) Musze popróbować różnych metod i olejów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baaardzo, bardzo się cieszę, jeśli Ci pomogłam :-)

      Usuń
  24. spryskuje włosy wodą termalną i na to olej (włosy nie są mokre, tylko lekko zwilżone) lub mieszanka olej + mleko + odżywka = super włoski,wygładzenie aż po same końce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mlekiem jeszcze nie próbowałam, ciekawe!

      Usuń
  25. Tak sobie właśnie przeglądam informacje o olejowaniu... Hmm spróbowałam raz, zraziłam się... ale - spróbuję raz jeszcze, na sucho, na noc :) Na dzień obawiam się, ze moje włosy będą zbyt tłuste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak poszło tym razem :-) od siebie mogę tylko doradzić, żeby dać bardzo mało oleju a potem dobrze zmyć. Szkoda się zrażać, bo to fantastyczny zabieg na włosy :-)

      Usuń
  26. Właśnie nałożyłam olejek na sucho, łapkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i spodobał CI się ten sposób? :)

      Usuń
  27. Ja właśnie spryskałam włosy z pomocą atomizera i ciekawa jestem efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli możesz to napisz potem jak było :)

      Usuń
  28. hey, jakie efekty po oleju lnianym? ja stosuje ale przy nakladaniu wlosy sie elektryzuja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie świetnie działał na początku włosomaniactwa, a teraz już właśnie jakoś gorzej. Włosy mi po nim strąkują i nie wyglądają dobrze...

      Usuń
  29. Ja pierwszy raz naolejowałam na noc w misce;P no zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.