piątek, 22 marca 2013

Olejowanie włosów - jaki olej wybrać?

Jeśli ktoś ma dużą wiedzę na temat włosów i olei to mój post wyda mu się ignorancki. 



Gdy zaczęłam przygodę z olejowaniem naczytałam się masę artykułów, wpisów, komentarzy, postów... o olejach. Czytałam i czytałam czy są schnące, nieschnące czy półschnące. Jaką mają zawartość kwasu linolowego a jaką oleinowego. Czy wnikają, czy nie wnikają, a jak wnikają to na ile...? Aż mi się w głowie kręciło :-) 

W dodatku nie miałam pojęcia jaką mam porowatość włosów. Do tej pory ciężko mi to stwierdzić, bo wyniki różnych testów wykluczają mi się nawzajem :-) Po długiej obserwacji moich włosów stwierdziłam, że mam je średnioporowate w kierunku niskoporowatych. 

W każdym razie chcę podkreślić, że informacje teoretyczne dot. olei nie pokrywają się całkowicie z ich działaniem na moich włosach. 

Moje włosy kochają makadamie, wydawałoby się w takim razie, że przynajmniej polubią oliwę z oliwek. Nic bardziej mylnego! Ciągnący się, mokry puch (if you know what i mean;)). A przecież oba oleje mają podobną zawartość kwasu oleinowego omega 9. Bardzo polubiłam olej z awokado, to czemu nie cierpię oleju z pestek brzoskwiń, po którym mam delikatny puch? A po oleju ze słodkich migdałów, który jest dla mnie najgorszym olejem wyglądam jak miotła! A spójrzcie:

1.Jednonienasycone (kwas oleinowy omega 9)
-z pestek brzoskwini 64%
-ze słodkich migdałów 63%
-z avocado 62%
-z orzechów macadamia 58%
-oliwa z oliwek 56% (źródło)

W żadnym wypadku nie zniechęcam Was do zdobywania informacji teoretycznych! Wręcz przeciwnie, jeśli tylko macie ochotę zapraszam do wpisów Wiedźmy o olejach <klik> <klik>. Jeśli znamy swoją porowatość a nasze włosy są grzeczne i zachowują się stosownie do podziału, to super, aż zazdroszczę :-) Poza tym Wiedźma opisuje to wszystko w bardzo przystępny sposób.

Ale pielęgnować włosy możemy również nie znając tych informacji!!

Możesz nie wiedzieć, czy Twoje włosy są niskoporowate, możesz nie znać podziału olei, możesz nie znać ich zawartości. Ale spróbuj jakiegoś oleju. Sama zobaczysz, czy spisuje się dobrze, czy wręcz odwrotnie. 

Naszym głównym celem są piękne włosy, a czy zrobimy to zgodnie z teorią czy metodą chybił trafił, to już przecież nie jest takie ważne :-)

Nadrzędnym celem tego wpisu jest zachęcenie wszystkich dziewczyn do olejowania. Każdy może pójść do kuchni, wziąć jakikolwiek olej i naolejować włosy.

Wiem z maili, że sporo dziewczyn przerażają oleje. Szampony - ok, maski - jak najbardziej, odżywki - oczywiście, ale oleje? Jaki wybrać, skąd mam wiedzieć, spróbuję później, itd. A przecież warto spróbować:)
Jaki jest Wasz ulubiony olej? :-) U mnie króluje makadamia, jak do tej pory nic nie może go zdetronizować.

Miłego dnia,
Balbina Ogryzek. 

50 komentarzy:

  1. Zaczęłam olejować włosy w październiku i przepadłam. Dla mnie to metoda idealna. Używam olei z Vatiki, z macadamią też miałam do czynienia i uważam ją za świetny olej, mam też miks olejków z choisee, olej z pestek winogron bardzo polubił moje włosy. W sumie moje na różnych długościach mają różną porowatość i chyba dlatego większość olei się u mnie spisuje dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super :-) ja jeszcze nie mialam nigdy vatiki, a powoli kończę moje zbiory olejowe, więc pewnie za niedługo się na nią skuszę :-)

      Usuń
  2. Ja polubiłam się z arganowym i mieszanką olejków od Alterry, ostatnio stosuję także kokosową kurację do włosów od Orientany i także dobrze działa na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja ciągle nie wiem, czy moje włosy lubiąkokosa czy nie :-) będę musiała to w końcu sprawdzić :)

      Usuń
  3. Moim pierwszym olejem był rycynowy i do tej pory się z nim nie rozstaje :) W dodatku sprawdza się u mnie tylko olejowanie na mokro, bo na sucho włosy mi się kołtunią, olej się nierównomiernie rozprowadza, sama aplikacja jest strasznie nieprzyjemna zwłaszcza, że olej rycynowy jest bardzo gęsty. Jednak na mokro idzie mi to o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, u mnie jest zupełnie odwrotnie :D na mokro olejowanie się całkiem nie sprawdza :-) jak nakładam rycynowy to go podgrzewam chwilkę i wtedy mi się świetnie rozprowadza na suchych :-)

      Usuń
  4. Balbi8nko niestety bez ekspetymentów nie ma mo,żliwości dobrania odpowiedniego oleju i zawsze powtarzam to jak ktoś pyta. Tak naprawdę po czasie udaje nam się znaleść ten jedyny który idealnie dostosuje się do wymagań naszych włosów. i trzeba tu jeszcze pamiętać, że jeden olej to nie recepta na ciągłe zabiegi. Bo już samo olejowanie wpływa na wymagania włosa które się z czasem po zabiegach zmieniają.
    Dla mie przez długi czas najlepsza była Oliwa z oliwek ale w pewnym momencie okazało się, ze włosy zaczynają już na nią źle reagować. Teraz uzywam naprzemiennie Lnianego i migdałowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, też uważam, że trzeba ciągle eksperymentować. Dostałam kilka maili od dziewczyn, które przerażaly te podziały olejów, porowatości itd, a ja świetnie je rozumiem, bo na początku myślałam, że jak nie znam podziału to nie powinnam bvrać się za olejowanie :D właśnie im doradzam eksperymenty, bez tego ani rusz :-)

      Usuń
  5. Urzekł mnie drugi obrazek, jest świetny<3
    Wydaje mi się, ze określenie swojej porowatości może nam pomóc przy doborze odpowiedniego oleju, ale nie powinno być ostatnim wyznacznikiem przy zakupach. Dla mnie na tę chwilę olejem idealnym jest vatika kaktusowa i kokosowa.
    Kurczę tyle cudownych olei jest jeszcze do wypróbowania przede mną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, jak go znalazłam, musiałam wrzucić :D

      Mnie też kusi tyyyle olei, ale sprawdzam powoli, żebym wiedziała, który jak działa :-)

      Usuń
  6. dokładnie z tą porowatością to zakręcona sprawa, mi się wydaje że mam średnioporowate w kierunku wysokoporowatych :P ale dalsze badania prowadzę :P moje włosy też lubią makadamie, argan czasem nawet masełko shea dobrze przyjmują. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mje masełko shea zazwyczaj tylko na końcówki :) ale makadamię i argan uwielbiają! :)

      Usuń
  7. Ja szybko porzuciłam czytanie tego typu artykułów, bo wiedziałam, że tego nie ogarnę ;)I kupiłam w drogerii pierwszy lepszy olej (padło na Alverde migdał i argan) i okazał się on strzałem w dziesiątkę :) Świetny zarówno dla mojej skóry głowy jak i dla włosów. Co nie znaczy, że nie będę próbować dalej, ale chyba raczej będę kierować się intuicją i tym, co jest dostępne w danej chwili - wybór odpowiedniego oleju to chyba jednak loteria ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, że loteria, ale super, że od razu tak swietnie trafiłaś! :)

      Usuń
  8. jak oleje mogą przerażać? przecież to najlepszy i najnaturalniejszy sposób pielęgnacji skóry a maski z silikonami parafiną konserwantami i innymi sztucznymi zapychaczami ich nie przerażają? :) tu żadnej filozofii nie ma wystarczy kupić pierwszy lepszy olej(upewnić się czy nie zmieni koloru włosów) i próbować w tym nie ma nic trudnego a nakładanie też logiczne trochę oleju rozcieramy w dłoniach i rozprowadzamy tak aby pokryć włosy i tak żeby z nich nie ściekał co tu jest trudnego? oczywiście potem możemy poczytać o porowatości różnych metodach nakładania oleju przechowywaniu olei itd. ale na początek to wystarczy i nie wymaga naprawdę doktoratu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w zupełności :-) właśnie o to chodziło mi w tym wpisie, żeby dziewczyny próbowały :)

      Usuń
  9. U mnie króluje kokos ale mam ogromną ochotę wypróbować arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ciągle jestem niezdecydowana w kwestii kokosowego :D

      Usuń
  10. są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie nałożyć czegokolwiek tłustego specjalnie na włosy. a ja nie umiem nałożyć napakowanej silikonami maski i uwierzyć obietnicom producenta, gdy widzę skład.
    oleje - moja miłość - pierwszy IHT9 od LassCosmetics (zrobili świetną mieszankę! moje wysokoporowate włosy go uwielbiają!), a drugi to olejek migdałowo-arganowy od Alverde. no i na pobudzenie skóry głowy - rycynowy :) znalazłam swoje ideały, raczej metodą prób i błędów niż wiedzą teoretyczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, metoda prób i błędów króluje w wybieraniu olei!! :)

      Usuń
  11. moim pierwszym olejem wybranym na chybił trafił z półki w almie był własnie ten z orzechów makadamia i trafiłam super więc chyba głupi ma szczęście ;) nie testowałam jeszcze zbyt wielu olei ale z tym które mam ten chyba działa najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super, że udało CI się tak trafić! :)

      Usuń
  12. Moj ulubiony olej to byla oliwa z pylkiem kwiatpwym i miodem. Teraz wlosy mi zielenieja po tym :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe zielenieją? :D no nieźle. u mnie oliwa w ogóle się nie sprawdza.:(

      Usuń
  13. Ja oleje pokochałam, nigdy mnie nie przerażały :D I ze słodkich migdałów moje włosy w przeciwieństwie do Twoich bardzo lubią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo każde włosy lubią coś innego :)

      Usuń
  14. a ja bez zdania bo nigdy nie stosowałam tego zabiegu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to gorąco polecam, luknij na komentarze, jak wiele osób olejuje is obie chwali! :)

      Usuń
  15. Moim ulubionym jest lniany ;) ale ostatnio mam wrażenie że moje włosy się do niego przyzwyczaiły i efekty nie są już takie duże jak na początku gdy zaczęłam nim olejować. Zastanawiam się nad sezamowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam lniany :) sezamowego jeszce nigdy nie miałam, ale też mnie kusi (jaki olej mnie nie kusi?)

      Usuń
  16. ja bardzo polubiłam olejowanie! Nie miałam trudności aby się przekonać do takiej metody pielęgnacji włosów. Teraz z niej na pewno nie zrezygnuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już raczej nigdy z niej nie zrezygnuję :)

      Usuń
  17. ja też nie umiem stwierdzić swojej porowatości- niby mam bardzo krótkie włosy (więc na świecie były nie więcej niż trzy miesiące i jeszcze się zniszczyć nie zdążyły), ale nie są wcale błyszczące... w każdym bądź razie ciągle szukam swojego oleju: miałam już kokosowy, ze słodkich migdałów, z jojoby i łopianowy...i żaden mnie nie olśnił, za to ostatnio doszłam do wniosku, że moje włosy uwielbiają wcierki/płukanki z proteinami, więc już sama nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje właśie nie lubią protein :-) też chciałabym wiedzieć jaką mam proowatość, może kiedyś w końcu do tego dojdę :-)

      Usuń
  18. rewelacyjny ten rysunek :D Uśmiałam się!

    A jeśli chodzi o oleje... powolutku szukam ideału, póki co sukcesów brak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, na pewno w końcu na jakiś trafisz :-)

      Usuń
  19. O, ja należę do tych przerażonych olejami ;) Niestety kompletnie nie jestem w stanie określić porowatości moich włosów, no i w ogóle jakoś nie mogę się z nimi dogadać. Próbowałam Alltery, to była chyba papaja (posłałam w świat i od razu zapomniałam, ot skleroza), a teraz mam olej arganowy. Jest lepiej, ale czy to to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu znajdziesz, tylko nie rezygnuj z tej metody pielęgnacji włosów, jest na prawdę świetna!:-)

      Usuń
  20. Anonimowy17:07

    Uwielbiam olejki. Najlepszy jest arganowy i ze słodkich migdałów, pozdr ZARA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ze słodkich migdałów się nie sprawdza, niestety :) pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Miałam małą buteleczkę makadamii, ale chyba niezbyt się polubiliśmy, choć może mogłabym spróbować dać jej jeszcze szansę. Oliwa niet, kokos i shea niet, kocham orzech laskowy, krokosza, kiełki pszenicy i pestki dyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze żadnego z Twoich ulubionych nie próbowałam... kusisz :))

      Usuń
  22. Anonimowy02:19

    Ja też należę do poszukujących odpowiedniego oleju... ;) Zainteresowała mnie jednak ta keratyna. Do czego mogłabym np dodać taką czystą keratynę?
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ni eksperymentowałam jeszcze z keratyną :))

      Usuń
  23. Wszystkich chętnych do przetestowania cennego olejku z DZIKIEJ RÓŻY zapraszamy do Nas na Bloga, mamy trzy sztuki do rozdania ^_^ http://opowiesci-naturalnej-tresci.blogspot.com/2013/08/na-koniec-lataolejek-z-dzikiej-rozy.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy16:12

    Dziewczyny, nie pisze się "olei"..

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy18:38

    Dziewczyny a jak długo trzymacie ten olej na włosach ? Czytałam gdzieś,że powinno się na noc olejować , ale nie bardzo sobie wyobrażam jak to wpływa na pościel( czy nie jest tłusta od oleju)? Ja zaczęłam stosować arganowy i trzymam na włosach około godziny, efekt póki co bardzo pozytywny :)Stosuję spożywczy , naczytałam się tyle o podróbkach, które ciężko zmyć, że wolę nie ryzykować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to zależy od tego ile mam wolnego czasu. Zdarza się i na noc, ale nakładam go w małych ilościach, tak że nie brudzi pościeli :)

      Usuń
  26. Anonimowy21:10

    Witam. Nigdy nie stosowalam oleju. Kiedy go stosować ? Przed myciem głowy jak długo i jak często? . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, to wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Spróbuj, a sama dojdziesz do tego, kiedy najlepiej w Twoim przypadku :) Niestety nie ma jednej odpowiedniej recepty. Ale możesz zacząć od godzinnego olejowania przed myciem :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.